|
<< WcześniejszePóźniejsze >> Recenzje koncertów Marzec Ukraina 2004 17.03.2004 Autor: Motion Team Tłumaczenie: Wiktor Pyrcz
Akordeon został wynaleziony przez Niemców, oswajany przez Argentyńczyków, nauczony nonszalancji przez Rosjan, galanterii przez Francuzów, a teraz główne ekperymenty na akordeonach robią bezczelnie młodzi Polacy.  | ;) fot. Motion Team |
Oddech potwora o trzech głowach (albo Oddech trójgłowego potwora) - tygodnik „Poniedielnik”, Nr.9, 8 marca 2004 - Alisa Garsz
Krakowscy akordeoniści Motion Trio przyjechali na Ukrainę dla dwóch koncertów w Kijowie i jednego w Doniecku. W Domu Malarzy pojedynczo stoją trzy krzesła, przed nimi na dole nowiutkie włoskie instrumenty, od każdego ciągnie się sznur mikrofonowy. Do tych, według słów Sofii Gubajdulinej, „dyszących straszydeł” podchodzą kolejno: Janusz Wojtarowicz – by zagrać na akordeonie prostoduszną pieśń serca, Paweł Baranek – by nawiązać na bajanie brzeczący rytm sistoły-diastoły, Marcin Gałażyn – by odtwarzać na jeszcze jednym bajanie napięcie kapilarowego tonusa. Sześć i pół minuty muzyki „Serca” – pierwszego kawałka z albumu Sacrum&Profanum, nagranego na żywo akurat 2 lata temu w kościele Gustava Adolfa w Wiedniu (III Międzynarodowy Festival Akordeonowy). Na koncercie ta składanka została zagrana w całości, dopełniona przez Train to Heavеn z nostalgicznego i jarmarkowego albumu Pictures From Тhe Street, kompozycje Speed i Game Over z rozmyślnie awangardowego Play Station oraz przez całkiem świeżą zwierzęcą sztukę Dance Yоu Dance. Muzycy siedmioletniego Motion Trio mają na trzech nagrali trzy albumy, zdobyli kilka Grand Prix autorytetnych festywali, poparcie Krzysztofa Pendereckiego, cztery wykształcenia wyższych (po trzech średnich). Swoje instrumenty i muzykę europejską znają bardzo dobrze. Mają też bezbłędne ruchy rąk, fantastyczny słuch tembrowy, organiczne czucie formy ze wszystkimi niuansami narastania, kulminacji, spadku, wszystkiego tego, czego nie da się nauczyć na ulicy. A odczucie ulicy, bałaganu, hulanki w ich muzyce tak jawne, jak i porozumiewawcze mruganie „pietruszkowego” Strawińskiego z parowozowym Oneggerem, czy tańczącego z szablami Chaczaturiana, czy Ravela z Prokofiewym. Przez nich niekiedy przerasta frygyjska skala tonów i chorał mszy katolickiej w chłodnym z odgłosem kościele. Jeszcze Motion Trio wyprawiają joddle austriackie, polirytmiję cygańsko-bałkańską (pozdrowienia dla Bregovića – elektrotubę w Arisona Dreams można zagrać na basach akordeonowych), wrzeszczące przygrywki i huczenie dud szkockich, tanga imienia Galliano i Piazzolli, wielką powieść o rekrutach z dźwięków wojny: zagnanego oddechu, terkotu automatów, wycia myśliwców – po dzwonieniu w założonych uszach - chrzęszczącego kroku piechoty. Wszystkie kompozycje zostały napisane przez Wojtarowicza i Baranka. Autorom „od kompozycji ” na razie nie przyszło do głowy komponowanie utworów dla trzech „harmoszek” na raz z ich niewiarygodnymi możliwościami polifonicznymi. W pewnym momencie koncertu główny chwyt kompozycyjny – nawarstwienie pulsujących ostinato - , z lekka dokuczył, wydawało się, iż Motion Trio wyczerpało możliwości akordeonu, a wówczas zagrali Dance You Dance: Baranek robił glissando w duchu dj’owskich joysticków, po czym z dokładnością metronomu przykrywał dłonią mikrofon – wychdziło na tępy rytmiczny bas opętanej dyskoteki. Jeszcze dalej w stronę absurdu znajduje się Game Over: bieganina sygnałów wywoławczych i syren w grze komputerowej, aż do zgrzetającego przeładowania komputera. Kiedy elektronika w postaci Roland’ów czy Yamah syntezuje sample przy naśladowaniu instrumentów akustycznych, w tym bywa kupa patosu, a kiedy typowe brzmienie device’ów elektrycznych, przy czym z efektami przestrzennymi, wydają trzy instrumenty akustycze – wychodzi radosnie i śmiesznie.
Preludium muzyczne do odkrycia roku Polski na Ukrainie: feeria muzyczna od grupy Motion Trio (Kraków) - Bohdana Kostiuk
Niedługo Prezydenci Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski uroczyście otworzą rok Polski na Ukrainie, a tym czasem w Kijowie zabrzmiała uwertura do tego ważnego wydarzenia. Swoją muzyczną feerię podarował Kijowianom zespół akordeonistów Motion Trio – jedyna na świecie grupa, która wykonuje bajeczne kompozycje z pogranicza muzyki poważnej, jazzu, rocku, awangardy i flamenco. Swoich wrażeń udziela nam kijowska dziennikarka Bohdana Kostiuk:
Trio akordeonowe od czasu swego założenia w 96-m roku objechało z koncertami chyba pół świata – Stany Zjednoczone, Kanada, Europa Zachodnia, Rosja. Na Ukrainie po raz pierwszy, i dlatego lider zespołu Janusz Wojtarowicz uważa dzisiejszy koncert za „preludium” do wydarzeń kulturalnych, które odbędą się w ramach roku Polski na Ukrainie. Janusz Wojtarowicz: „ Chętnie mówiłbym tylko o muzyce, lecz mówić wypada o polityce. Jest to wina polityków, że Polacy patrzą na Zachód, dyskutują na temat wejścia do NATO, przejmują się problemami NATO i prawie nie zwracają uwagi na wschodnią sąsiadkę – Ukrainę. Polacy zaczęli zapominać o tym, że wraz z Ukraińcami jesteśmy narodami słowiańskimi, mamy wspólną kulturę i na koniec, nasze kraje rozlokowane są obok siebie. I dla ukraińskiej i polskiej tradycji muzycznej charakterystycznymi cechami są romantyzm, liryzm i zmysłowość –i nawiasem mówiąc, akordeon jest instrumentem popularnym i u was, i u nas. Chociaż to Niemcy podarowali go światu.” Motion Trio wykonuje na akordeonach rozmaitą muzykę, która przedstawia szeroką paletę od lirycznego folku aż po temperamentne flamenco. Według opinii członków zespołu, niniejsza globalizacja, liderami której są Stany Zjednoczone, na darmo stara się zniszczyć cechy nacjonalne w kulturze muzycznej terazniejszości. Janusz Wojtarowicz kontynuuje: „Uważamy się za anty-amerykańskich, jeżeli chodzi o sztuce. Jest takie słowo – kosmopolityzm. Właśnie on jest charakterystyczny dla amerykańskiej subkultury, a my w żadnym wypadku nie jesteśmy kosmopolitami. Gramy muzykę, w której słychać etniczne JA. A propos, i w Stanach Zjednoczonych oprócz Britney Spears można usłyszeć wspaniałych wykonawców tak zwanego „czarnego jazzu”, muzyki latynoamerykańskiej czy country.” Optymistycznie mówi maestro Wojtarowicz. I razem z kolegami ofiaruje Kijowianom wspaniałą okazję do słuchania interesującej muzyki.
ŚWIĘTA PRZECIĘTNOŚĆ, tygodnik „Afisza”, Nr.8, 2004-03-09, Maria Chrapaczowa
W brzmieniu ulicy europejskiej powinno zaparzać się długogrające opętanie ruchem i pulsujący szum z nieczekiwaną zmianą rytmu. 4 marca polskie Motion Trio pokaże, co to jest muzyka miasta europejskiego. Założyciel Motion Trio i autor większości utworów Janusz Wojtarowicz i jego koledzy Paweł Baranek i Marcin Gałażyn urodzili się w Polsce lat 70-ch. To znaczy – pośród najlepszych akordeonistów świata. I do tego wśród najbardziej „posuniętej” nowej muzyki i najbardziej czepiającego jazzu Europy Wschodniej. Grają ze sobą od 1996 roku, i tak wypada, że cały czas wywierają wrażenie na granicy szoku. Krakowscy akordeoniści zjednoczyli się w jedynym na całym świecie triu, grającym muzykę z pogranicza muzyki poważnej, jazzu, rocka, awangardy i flamenco. Pracują na trzech akordeonach i to do czego zespół Pink Floyd wykorzystywał masywne wyposażenia elektroniczne. Muzykują tylko w formacie akustycznym i w ogóle unplugged – w warunkach niepodłączenia do jakiegokolwiek sprzętu: czy może być coś bardziej uczciwego? Motion Trio może zagrać jedną kompozycję lub eksperymentować czasami, jak przy testowaniu drogich prefesjonalnych instrumentów Pigini Super Sirius Millenium. W każdym razie będzie to wydarzenia z mocną dramaturgią. Nagranie ich wspólnego występu z Bobbym McFerrinem zostawia wrażenie niepojętej i urzekającej akcji, chociaż nie odbywa się nic zawiłego. Jest to coś podobne do wspaniale udźwiękowanych błazeńskich wybryków Sławy Połunina*. A czarno-biały klip z rzeczą Wojtarowicza kolebie się, jak powietrze nad polem żyta w genialnych filmach krakowskiego animatora Jerzego Kuczy. W kompozycjach Motion Trio obowiązują reguły minimalizmu: w ostynatnych powtórkach gromadzi się energia. To ona raz po razu zsuwa i rozwija muzykę prostopadle do samej siebie, rzucając ją z brudu w delikatność, z zuchwałości w wykształcenie, z trush’a w naśladowanie organów. „Wyznajemy zasadę, że muzyka doskonale poradzi sobie bez Motion Trio, natomiast my bez muzyki...” – mówią akordeoniści po wyznaniach, że równie dobrze czują się w klubach, na ulicy, w kościołach czy salach koserwatorium. Za wykonanie muzyki poważnej dostali Grand Prix IV Międzynarodowego Konkursu Muzyki Kameralnej im. Krzysztofa Pendereckiego (2002). Za nieakademicki debiut płytowy album Pictures From Тhe Street – Grand Prix i wyznanie najlepszego polskiego nagrania w 2000 roku. Kolejne płyty Live in Vienna i Play Station odmienią pojęcia o możliwości gry na akordeonach (klawiszowy u Wojtarowicza i przyciskowe u Baranka i Gałażyna), 5 marca Polacy będą pogrywać w klubie „Babuin”, a 4-ego zagrają koncert z programem Sacrum&Profanum wg albumu z tą samą nazwą z 2002 roku. Czy może ktokolwiek namówił ich by przywieźli ze sobą te 4 płyty?
Uwagi
***Sława /Wiaczesław/ Połunin - znakomity liryczny klown z Leningradu, założyciel teatru „Licedieji”[komedianci, udawacze]; bardzo popularny w czasie pierestrojki.
OD ZESPOŁU (MOTION TEAM): Witamy w naszym gronie nowego zdolnego i pracowitego człowieka, jest nim Wiktor Pyrcz. Od dziś Wiktor będzie nam pomagał w tłumaczeniach ukraińskich tekstów, ktorych mamy nadzieję, wkrótce pojawi się na naszych stronach więcej ! Dziękujemy Wiktor ! << WcześniejszePóźniejsze >>
|
NOWE ZDJĘCIA 02.09.2008 Zobacz nową sesję fotograficzną z udziałem MT. Zdjęcia wykonane przez Izę Degardo.
"Quebec City Summer Festival" 13.07.2008 Zobacz galerię zdjęć oraz fragment koncertu
Quebec Summer Festival 04.04.2008 Trzy koncerty MT (m.innymi na ceremonii otwarcia festiwalu) podkreślą siłę akordeonu w Kanadzie !!! Pośród wykonawców także: Charles Aznavour, Yes, Linkin Park.
MT na Nowej Kaledonii 19.03.2008 W dniach 1-8 maja MT wystąpi w Malanezji (zachodnia część Pacyfiku) na wyspie Nowa Kaledonia, w "Centre Culturel Tjibaou"
MT w Carnegie Hall - 13.01.2008 22.01.2008 Wieczor zakończyly dwie owacje na stojaco. Koncert w Nowym Jorku już za nami. Dziękujemy p. Januszowi Sporkowi - /Music Education Center/ za wspaniała organizację i wszystkim tym, którzy wspomagali nas swoją energią - MT Team
Koncert zorganizowany przy pomocy "Akordeonus Records".
MT ponownie u mistrza Krzysztofa Pendereckiego. 03.01.2008 3.I.2008 Motion Trio ponownie gościło u Krzysztofa Pendereckiego. Celem spotkania była prezentacja utworu "Ciaccona" in memoria Giovanni Paolo II w wersji na trzy akordeony, przed premierowym wykonaniem w Carnegie Hall 13.I.2008
Motion Trio z muzyką Pendereckiego, Góreckiego, Kilara w Carnegie Hall. 04.12.2007 Koncert w jednej z najsłynniejszych sal koncertowych świata Motion Trio oficjalnie zadedykowało pamięci Andrzeja Krzanowskiego - największego polskiego akordeonisty-kompozytora. >>więcej
Motion Trio w TVP KULTURA 16.11.2007 W poniedziałek 19 listopada 2007 o godzinie 23.50 w TVP KULTURA zostanie wyemitowany program z udziałem MOTION TRIO. Zapraszamy!
MOTION SYMPHONY w WDR 4 "LIVE" 14.11.2007 Motion Trio & WDR Rundfunkorchester Köln na żywo w radio WDR 4 , sobota 17.11.2007 godz. 20.05
CARNEGIE HALL 08.11.2007 13 Stycznia 2008 r Motion Trio wystąpi w nowojorskiej CARNEGIE HALL. Organizatorem koncertu jest "Janusz Sporek - Education Center "
Sponsorzy instrumentów Pigini
|